fbpx

Koszmar w fabryce snów

Avatar photo
Aktorzy i scenarzyści w Hollywood protestują. Strajk zapoczątkowali scenarzyści zrzeszeni w Amerykańskim Stowarzyszeniu Pisarzy (WGA). Powodem były nie tylko żądania wzrostu wynagrodzeń, ale również kwestie związane ze sztuczną inteligencją i uregulowaniem zasad pracy kreatywnej w dobie platform streamingowych.

Pierwszy strajk w Hollywood miał miejsce w 1960 roku i dotyczył stabilności zatrudnienia oraz tantiem od zagranicznych dystrybucji. Następny miał miejsce w latach osiemdziesiątych i dotyczył regulacji związanych z rozwojem dystrybucji na nowych nośnikach VHS. Ostatni strajk odbył się w 2007 roku. Postulaty, jakie wysuwali wtedy protestujący to regulacje dotyczące rozwijającej się dystrybucji cyfrowej. Protestowało wtedy 12 tysięcy scenarzystów przez 100 dni. Gospodarka Kalifornii straciła na tym ponad 2 mld dolarów. Teraz stawka jest jeszcze wyższa.

Obecny strajk zaczął się 2 maja i był tylko kwestią czasu, gdy w 2016 roku streaming zaczął generować duże przychody. Pandemia odłożyła w czasie protest i postulaty powróciły, jak sytuacja zaczęła wracać do normy. Nieudane negocjacje pomiędzy WAG a zrzeszającą producentów AMPTP (Alliance of Motion Picture and Television Producers) sprawiły, że ponad 11 tysięcy scenopisarzy rozpoczęło największy protest od 63 lat. Dołączyło do nich 160 tysięcy aktorów telewizyjnych i filmowych. Warty 134 miliardów dolarów biznes filmowy przeżywa największy koszmar od dawna.

Od zlecenia do zlecenia

Postulaty dotyczą trzech głównych obszarów: zwiększenie płac, stabilności zatrudnienia oraz kwestii związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Stabilny niegdyś zawód scenarzysty wraz z pojawieniem się cyfrowych platform streamingowych stał się zajęciem, które zamienia się w pracę dorywczą od zlecenia do zlecenia. W raporcie, który opublikowała WGA mediana zarobków wykazuje ciągły spadek od ostatniej dekady. Rozwój streamingu sprawił, że dodatkowe źródło dochodów, jakim były tantiemy pozyskiwane z redystrybucji w mniejszych stacjach telewizyjnych jest wręcz niezauważalne.

Producenci podkreślają, że nie nadrobili jeszcze strat wynikających z pandemii i gdyby przyjęli zmiany proponowane przez związek, to musieliby wydać 429 milionów dolarów, a do dyspozycji mają tylko 86 milionów. Sytuacji nie poprawia też fakt, że w zeszłym roku wytwórnie i platformy stały się areną wielkich zwolnień, a od początku 2023 roku branża pomniejszyła się o 15 tysięcy stanowisk.

Do niskich wynagrodzeń dochodzi brak stabilności, związany z reorganizacją trybu produkcji na platformach. Skróceniu uległa średnia liczba odcinków w sezonie i wydłużyła się przerwa pomiędzy sezonami, nawet do roku.

Ostatnim postulatem jest zwrócenie uwagi na zagrożenie związane ze sztuczną inteligencją. Scenarzyści chcą od producentów zapewnień, że AI nie będzie używane do pisania scenariuszy, nanoszenia poprawek i że sztuczna inteligencja nie będzie ćwiczyła na scenariuszach już napisanych przez członków związku.

Do scenopisarzy dołączyli aktorzy. Podpisali się pod postulatami WAG i związek zrzeszający aktorów SAG- AFTRA ogłosił 13 lipca strajk. Z londyńskiej premiery filmu „Oppenheimer” wyszło dwóch aktorów. Jest to pierwszy strajk aktorów od 1980 roku w takiej skali.

Końca na razie nie widać

Strajk może potrwać do końca roku, obie strony przygotowane są na długi impas. W amerykańskiej telewizji coraz częściej nadawane są powtórki seriali, choć widzowie odczują pełną skalę dopiero za kilka miesięcy. Protest w tak szerokim zakresie opóźnia wiele produkcji i stawia je też pod znakiem zapytania. Strajkujący zapowiedzieli, że monitorują straty i opublikują listę tytułów, które zostały zawieszone z powodu akcji. Możliwe jest przełożenie rozdania nagród Emmy i Comic-Conu. Konsekwencje dla przemysłu rozrywkowego i gospodarki będą ogromne, jednak konkretne oceny będziemy można przygotować dopiero z perspektywy czasu.

Total
1
Shares
Poprzedni wpis

Getin Noble Bank ogłasza upadłość. Co z frankowiczami?

Następny Wpis

Kolejne problemy Facebooka. Milion kary DZIENNIE za nielegalne praktyki

Powiązane wpisy

Nvidia z imponującymi wynikami na koniec kwartału

Nvidia, gigant branży chipów, kolejny raz imponuje wynikami finansowymi, osiągając zysk netto na poziomie 9,24 mld dolarów w trzecim kwartale 2023 roku. To wzrost o imponujące 1258% w porównaniu do roku poprzedniego. Przychody firmy także rosną, osiągając 18,12 miliarda dolarów, co oznacza kwartalny wzrost o 34% i zwiększenie o 206% rok do roku.
Avatar photo
Więcej